Spis Przygód

123 Flash Menu Placeholder.
  1. PHANTOM TENTACLE
  2. MOSSAD ATTACK
  3. THE RULERZ OF THE WORLDS
  4. THE SILENTS OF THE LAMBS
  5. MISTERIES OF RAIN
  6. THE FINAL CONFLICT
  7. SATAN'S VISIONS
  8. POLITICAL FICTION
  9. COOL WAR
  10. MERRY X-MAS
  11. VOODOO PEOPLE
  12. ONE FLEW OVER CUCOO'S NEST
  13. WHERE IS BECON?
  14. KILLING FIELDS
  15. THE BLACK CASE
  16. SATURDAY NIGHT FEVER
  17. FOLLOW THE WHITE RABBIT
  18. THE GREEN POWER
  19. RABBIT'S HARD FUCK
  20. SHOPPING & FUCKING
  21. NEVER DRINK WITH STRANGERS
  22. ALIEN
  23. PEOPLE IN SPORTS WEAR
  24. MICROSHIT ARMAGEDON
  25. THE WOMEN ARE... HOT!
  26. SYMPATHY FOR THE DEVIL
  27. GUESS WHOOSE BACK?
  28. HARD TIMES
  29. I AM DREAMING OF A WHITE CHRISTMAS
  30. RELOADED
  31. RE-BEER-OLUTIONS
  32. LADYBIRD ACH LADYBIRD
  33. MISSION IN IRAQ
  34. SALESMAN PUCHATEK
  35. RELIEF
  36. WELCOME TO THE GAS-WORKS
  37. THE FALLEN TEMPLE
  38. END OF HEAVEN
  39. THE NEW COMPAN TO HERACLES
  40. UNFINISZED STORY PART ONE
  41. UNFINISZED STORY PART TWO
  42. THE BIG BATTLE
  43. THE STAR FUCKERS
  44. UNFINISHED BUSINESS
  45. NEVER FUCK WITH WINNIE, CPT BRIGHT FIDDLE
  46. THE TIGER AND DONKEY's STORY
  47. VOODOO PEOPLE II: THE BRING
  48. THE JOINT VENTURES

Phantom Tentacle!

Wstawał piękny majowy poranek. Tygrysek, Kłapouchy i Królik siedzieli przed domkiem Królika i leniwie sączyli wino "Heracles". 
- Marchew ci rośnie... jęknął leniwie Tygrysek. 
- Widzę... jeknął leniwie Królik 
W tem przybiegł zziajany Prosiaczek i zawołał: 
- Weni, Widi, Wicjusz! - Widziałem, przewidziałem, wydedukowałem! 
- No i czego się drzesz? nie widzisz ze marchew rośnie? zapytał leniwie Tygrysek. 
- Chcesz w tube[tm]? Zapytał Kłapouchy. 
- Nie o to chodzi - riposotował Prosiaczek - Pamiętacie te ruderę na skraju lasu? Teraz to wyremontowali! Pomalowali na biało, postawili pedalski płotek i ktoś się
tam wprowadził. 
- Chcesz w tube[tm]? Ponownie zapytał Kłapouchy tym razem podnosząc głowę z ziemi. 
- Hmm... to trzeba zapoznać się i przywitać. Chodźmy do Babajagi[tm]. Kupimy pół litra i pójdziemy do tej rudery - zaproponował Tygrysek. Tak też zrobili. Gdy
byli w połowie drogi nagle koło nich przemknęło czarne Ferrari wzbijając w powietrze tumany kurzu. 
- Ty jebany klecho! Krzyknął Tygrysek. 
- Nienawidzę tego gnoja. Myśli że jak się ubiera na czarno, ma czarne Ferrari i zbiera na tace codziennie to jest mastah. Wycedził przez zęby Prosiaczek. 
- Kiedyś go zabiję - skwitował Kłapouchy. 
Po chwili nasza dzielna brygada doszła do wzniesienia zwanego "Piwną Górką". Na szczycie tego wzniesienia stała chatka na kurzej nóżce, a nad drzwiami wisiał
napis: "Hatka Babajagi[tm] - Alkohole Świata - Jedyny i niepowtarzalny producent niepowtarzalnego wina o niepowtarzalnej nazwie "Heracles - Classic Płońsk
Aperitif". 
- Yo! Babajagi! Przyszliśmy kupić coś do picia - krzykną Tygrysek. W drzwiach ukazała się Baba jaga[tm]. Wyglądała jak mały zielony Trol skrzyżowany z
Majkelem Dżaksonem. 
- A czego chcecie? Zapytała Baba jaga[tm]. 
- Masz cos alkoholowego? - zapytał Prosiaczek. Baba jaga[tm] spojrzała najpierw na Prosiaczka, potem na napis nad drzwiami i jęknęła z politowaniem: - Nie
mam. 
- Aaa.. szkoda.. to my spadamy... powiedział smutno Prosiaczek i już miał iść gdy nagle został ugryziony w dupę przez Kłapouchego. 
- Fcef f tuwe? zapytał Kłapouchy nie puszczając morderczego uścisku. 
- Mleche. Zaśmiał się z wieśniackim akcentem Tygrysek i zaraz dodał - chcemy kupić czteropak winobluszczywin. 
- Mleche. Odparła z wieśniackim akcentem Baba jaga[tm] po czym rzuciła w kierunku Tygryska 4 związane razem butelki i z hukiem zatrzasnęła drzwi. 
- Ehhh.. rozmarzył się Kłapouchy. 
- Dobra.. faken, zabawiłeś się to teraz puszczaj! Wycedził przez zęby Prosiaczek. 
- Przestańcie się podniecać i chodźmy już do tego domku, bo nie mogę się doczekać kiedy wrócę i popatrzę jak moja marchew rośnie - przerwał Królik. 
- Okej. Stwierdził Tygrysek po czym cała brygada udała się w kierunku domku. Po dłuższej chwili stali już przy drzwiach. 
- Rzeczywiście... płotek przyjebali iście pedalski... Zauważył Królik. 
- Nie gadaj tylko wciskaj dzwonek. Zaproponował Tygrysek. Królik przycisnął dzwonek i wszyscy z przerażeniem stwierdzili iż dzwonek wygrywa.... najnowszy
przebój zespołu Boyz - "jesteś szalona"... 
- O kurwa... jęknął głucho Kłapouchy. Nagle drzwi się otworzyły i z domku wyłoniły się dwie postacie. Jedną był mały pluszowy miś, a drugą okazał się średniego
wzrostu chłopak - na oko 12 lat, ubrany w świecące dresy i z kilogramem żelu oraz imponującym alfem na głowie. 
- O kurwa... jęknął ponownie Kłapouchy. 
- Sportowiec? zapytał Tygrysek. 
- Nie... odpowiedział niepewnie chłopak. 
- Idziesz pobiegać lub pograć w piłkę? zapytał Królik . 
- Nie... ponownie odpowiedział chłopak. 
- Chcesz w tubę[tm]? Zapytał Kłapouchy. 
- Mamo! leeee.. rozpłakał się chłopak i pobiegł w głąb domu. 
- Dzień dobry. Jestem Prosiaczek. Prosiaczek wyciągnął łapkę w kierunku misia. 
- Dzień dobry Prosiaczku. Jestem Kubuś Puchatek. A ten wyalienowany gej, który pobiegł to jest Krzyś. 
- No, jako żeśmy się już zapoznali idziemy się napić. Cum On Guys! Wrzasnął Tygrysek, a po chwili cala brygada znalazła się na Piwnej Gorce.
- Znajdźcie mi jakieś mieszkanie... Stęknął niepewnie Puchatek. - Nie chcę mieszkać z tą pipą.
- No... Mamy coś na oku... tyle że trzeba przeprowadzić dywersję... trzeba kogoś wykurzyć... ale chodź to ci pokażę o co chodzi - rzekł Tygrysek. Wszyscy udali
się spacerkiem w kierunku lasu. 
Po chwili dotarli do wielkiego dębu, gdzie przy korzeniach widać było drzwi, a na nich napis - "Sala Prób Zespołu Just5 - nie wchodzić i nie przeszkadzać". 
- O faken - stwierdził Puchatek. 
- Spokojnie... zaraz to z Kłapouchym załatwimy - Rzekł spokojnie Tygrysek, po czym podszedł do drzewa i kopniakiem otworzył drzwi. Razem z Kłapouchym
weszli do środka. Po chwili przez otwarte jeszcze drzwi wyleciał jak z procy Szadi. Przeleciał jakieś 100 metrów aby wyhamować głową o pobliski mur ze stali
zbrojonej. - Kolorowe sny gdy przyjebałem mu z drzwi... lalala.. Zanucił posępnie do mikrofonu Kłapouchy. Po chwili cały sprzęt nagraniowy znalazł się na
nieprzytomnym Szadim. 
- Ok. Puchatek. Tu od dziś zamieszkasz. Powinno być dobrze.. jak by coś się rzucali to będziemy lać w tube[tm], nie Kłapouchy? Roześmiał się tygrysek. 
- Nu... w Tube[tm]... sapnął Kłapouchy. 
- Oki panowie... to ja się wprowadzam... chodźcie do środka bo zaczyna się chmurzyć... chyba będzie padać - stwierdził Puchatek i cala gromadka weszła do
nowego mieszkanka.